Praca

Jak zmotywować się do pracy?

O syndromie wypalenia zawodowego zaczęto mówić stosunkowo niedawno, chociaż to zjawisko towarzyszy ludziom pracy już od bardzo dawna. W pracy nic się nam nie chce, każda czynność wydaje się pozbawiona sensu i trudno znaleźć w sobie motywację do działania.

Jednym słowem – praca zaczęła nas nudzić, mimo że nie tak dawno była prawdziwą pasją. Taki stan ducha może niepokoić, choć w gruncie rzeczy nie jest niczym nadzwyczajnym. Trudno mieć w sobie zapał do czegoś, co towarzyszy nam od lat. Na szczęście z wypaleniem zawodowym można walczyć, trzeba tylko znaleźć w sobie siłę do zmian. Dlatego ginie satysfakcja z pracy? Najczęściej dlatego, że w kółko powtarza się te same czynności.

Najłatwiejszym sposobem wydaje się więc zmiana pracy, branży albo zawodu. Czasami wystarczy tylko przejść do innej firmy, by poczuć dawny zapał, bo nowy pracodawca może być o wiele lepszym motywatorem. Praca męczy także wtedy, gdy ma się zbyt mało obowiązków.

Obijanie się w pracy dla większości ludzi jest bardzo męczące, bo ile czasu można spędzać na układaniu pasjansa? Dzień wypełniony ciekawymi obowiązkami nadaje sens naszej pracy i zmusza do kreatywności, co zawsze pozytywnie wpływa na samopoczucie. Wypalenie często dotyka tych, których praca nie pokrywa się z rzeczywistymi zainteresowaniami, jak i tych, którzy w swojej karierze osiągnęli już wszystko. W obu przypadkach zbawienne okażą się nowe wyzwania, zgodne z pasją i osobistymi predyspozycjami.

Niemcy czekają na polskich inżynierów

Powoli polska młodzież przekonuje się do kierunków technicznych i rośnie liczba absolwentów tego typu uczelni. Ale wciąż zapotrzebowanie na „technicznych” specjalistów przewyższa podaż inżynierów na rynku pracy.

Polscy inżynierowie nie muszą zresztą ograniczać się wyłącznie do Polski, bo oferty napływają także z Niemiec, Włoch czy Norwegii. Zwłaszcza ci pierwsi mocno cenią sobie specjalistów zza drugiej strony Odry. Polscy inżynierzy pracują między innymi w przemyśle lotniczym i motoryzacyjnym. Specjaliści z Polski doceniani są za dużą wiedzę, umiejętność pracy w systemie wielozadaniowym, elastyczność i znajomość języków obcych.

Przewaga Polaków polega też na ich skromniejszych wymaganiach finansowych. Polski inżynier zgodzi się pracować za niższą pensję, bo i tak będzie ona znacznie wyższa od tego, co zarobiłby w rodzinnym kraju. W motoryzacji inżynier na kontrakcie może liczyć na 8500 euro miesięcznie, konstruktorzy zarabiają około 40-50 euro za godzinę pracy. Przy dobrych wynikach można jeszcze liczyć na atrakcyjne bonusy i dodatki.

Nawet osoby bez doświadczenia nie mogą narzekać na wysokość pensji. Niemieccy specjaliści są bardziej wymagający, stąd tak dużo wakatów. W ubiegłym roku na inżynierów czekało aż 70 tysięcy wolnych miejsc pracy. Największe zapotrzebowanie zgłaszają firmy zajmujące się budową maszyn i branża elektrotechniczna, sporo ofert zarezerwowanych jest także dla architektów i budowlańców.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii, w celach reklamowych i statystycznych. Pliki cookies są zapisane w pamięci Twojej przeglądarki. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies. Dowiedz się więcej o naszej polityce plików cookies. Zamknij