Praca

Praca na czas nieokreślony

Umowa o pracę na czas nieokreślony to marzenie większości pracowników. Stały etat daje bowiem gwarancję stabilności zatrudnienia i wszelkie przywileje pracownicze. Już niedługo umowy na czas określony mogą zniknąć, a przynajmniej zostać poważnie zmodyfikowane.

Komisja Europejska ma zamiar wprowadzić nowy rodzaj umowy – na czas nieokreślony, ale ze znacznie dłuższymi okresami próbnymi. Nowy typ umowy o pracę ma pomóc firmom, które dzięki temu lepiej będą mogły sprawdzić swojego świeżo przyjętego pracownika.

Wielu ekspertów krytykuje jednak ten pomysł. Okres próbny funkcjonuje już teraz i trwa trzy miesiące. Wydłużanie go nie ma większego sensu, może za to dać jeszcze większe pole do nadużyć. Jedynym plusem wydaje się to, że po takim okresie próbnym kolejna umowa będzie już zawarta na czas nieokreślony. Zdaniem Komisji Europejskiej, pracownicy z tych zmian odniosą same korzyści. Nie będą już zmuszani do podpisywania umów terminowych, które można przedłużać w nieskończoność, a gwarancja stałego zatrudnienia pozwoli im lepiej zaplanować swoje życie prywatne.

Polska jest niechlubnym rekordzistą pod względem liczby osób zatrudnionych na umowach terminowych – 27 procent wszystkich pracowników. To sprawia, że spora część Polaków nie może zaciągnąć kredytu na mieszkanie i odkłada decyzję o dziecku na później. Jednak umów czasowych nie da się całkowicie wyeliminować, bo są też takie zlecenia, gdzie umowa na czas określony jest dużo korzystniejszym rozwiązaniem dla obu stron.

Umowa cywilnoprawna wyklucza związki zawodowe

Nowa ustawa o związkach zawodowych obowiązuje od ponad 20 lat. Związek zawodowy można założyć w każdym zakładzie pracy, pod warunkiem, że swój akces do niego zgłosi przynajmniej dziesięć osób.

W dużych firmach znalezienie dziesiątki chętnych raczej nie stanowi problemu, ale już w małych przedsiębiorstwach może się to okazać nierealne. A to właśnie w mikroprzedsiębiorstwach zatrudniona jest większość Polaków.

Co więcej, niektóre firmy nawet nie zatrudniają dziesięciu pracowników, więc nawet gdyby wszyscy chcieli się zrzeszyć w związku, nie będą tego mogli zrobić dopóki nie zwiększy się personel. Ustawa jest więc dyskryminująca dla sporej części rynku pracy i tłumaczy, dlaczego w Polsce działa tak mało związków zawodowych. Jest jeszcze jedna przeszkoda. Związek zawodowy jest przywilejem wyłącznie tych osób, które są zatrudnione na umowę o pracę.

A przecież w firmach działa mnóstwo osób na tak zwanym samozatrudnieniu, albo współpracuje z firmą na zasadzie umowy cywilnoprawnej. Międzynarodowa Organizacja Pracy nakazała już dostosowanie krajowego prawa do europejskich standardów, tak by każdy pracownik w Polsce miał możliwość założenia związku albo dołączenia do organizacji już istniejącej. Przepisy regulujące rynek pracy powinny też ograniczyć liczbę tak zwanych umów śmieciowych, bo z ich powodu wielu Polaków nie ma żadnego ubezpieczenia i nie odprowadza składek na przyszłą emeryturę.

Wzrost płacy minimalnej w 2013 roku

Polski rząd chciałby podwyższyć płacę minimalną do poziomu 1600 złotych. Pomysł ten wspiera między innymi minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz. Podwyżka nie jest wysoka, bo zaledwie o sto złotych, co jest jednym z najgorszych wyników w ostatnich latach.

Pracownikom tak mała korekta płacy minimalnej oczywiście niezbyt się podoba, więc związki zawodowe apelują o to, by podwyższyć minimalną pensję do jeszcze wyższej sumy. Ale na to nie chcą z kolei zgodzić się pracodawcy. Ich zdaniem podwyższanie płacy minimalnej wręcz zaszkodzi pracownikom, ponieważ firmy będą ograniczać zatrudnienie, może więc dojść do kolejnego wzrostu bezrobocia.

Pracodawcy chcą więc poprzeć stuzłotową podwyżkę, która według nich zaspokoi oczekiwania obu stron. Trzeba też pamiętać o tym, że podwyżka płacy minimalnej ciągnie za sobą także inne wydatki, między innymi zwiększenie stawek godzinowych za pracę w godzinach nocnych oraz podwyżki odpraw przy zwolnieniach grupowych. Od 2006 roku płaca minimalna podniosła się już o kilkaset złotych. Jednak na tych zmianach nie skorzystają wszyscy, a jedynie ci, którzy zarabiają w granicach minimum.

Wysokość pensji będzie też dostosowana do zajmowanego stanowiska. Nie ma też obaw co do tego, że podwyżka płacy minimalnej wpłynie negatywnie na inflację. W trakcie ostatniego roku inflacja sięgnęła czterech procent, podczas gdy zarobki Polaków urosły o około 3,4 procent.

Młodzi Polacy szukają zatrudnienia

W Polsce bezrobocie wśród młodych osób rośnie najszybciej. Nie mają oni na rynku pracy tak komfortowej sytuacji co starsi, ale bardziej doświadczeni koledzy. Poza tym Polacy później zaczynają swoją karierę zawodową.

W Europie średni wiek podjęcia pracy zawodowej to 20 lat, w Polsce – 22 lata. Ale nie jest to wynik tego, że młodym Polakom nie chce się pracować. Częściej powodem jest po prostu brak ofert dla najmłodszych pracowników. Studenci wolą się więc skupić na nauce w nadziei, że podwyższone kwalifikacje okażą się dodatkowym plusem podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Jak pokazuje raport Instytutu Spraw Publicznych, w Polsce jest najgorszy wskaźnik bezrobocia określający zależność pomiędzy osobami bez pracy w wieku 15-24 lata do liczby bezrobotnych w przedziału 15-74 lata.

W zeszłym roku średnia dla Unii Europejskiej wynosiła 2,2, co oznacza, że bezrobocie wśród młodych osób było 2,2-krotnie wyższe od ogólnego bezrobocia. W Polsce wskaźnik ten miał wartość aż 2,7. Pracodawcy w Polsce szukają absolwentów wyższych uczelni, ale jednocześnie bardzo cenią sobie doświadczenie zawodowe.

W młodym wieku trudno się nim pochwalić, stąd coraz więcej osób decyduje się na pracę już podczas studiów albo chociaż na krótkie staże zawodowe czy praktyki. Warto też pamiętać, że studia niepoparte żadnymi dodatkowymi umiejętnościami, też nie będą wystarczające do znalezienia dobrej pracy.

Jak odnaleźć się na rynku pracy?

ajgorzej na rynku pracy mają osoby niewykwalifikowane, bez doświadczenia zawodowego i dodatkowych umiejętności. Nie trzeba mieć ukończonych studiów wyższych, dobrą pracę dostaną także osoby z niższym wykształceniem, jeśli tylko są fachowcami w swojej dziedzinie.

Na brak ofert nie będą narzekać między innymi spawacze, operatorzy wózków widłowych, operatorzy maszyn przemysłowych. Firmy wciąż też szukają dobrych informatyków, inżynierów i finansistów. Nie jest też prawdą, że najważniejsze dla pracodawcy jest wykształcenie.

Owszem, na to też zwraca się uwagę, ale pierwsze skrzypce gra doświadczenie zawodowe. Wymagana jest również znajomość choć jednego języka obcego, przynajmniej w stopniu średniozaawansowanym.

Pracodawcy nie chcą też zatrudniać osób, które często chodzą na zwolnienia lekarskie albo nie potrafią w jednej firmie zagrzać miejsca na dłużej. Część bezrobotnych trafia do szarej strefy, więc wskaźniki nie do końca oddają faktyczną sytuację rynku pracy. Poza tym, liczba ofert dla pracowników wysoko wykwalifikowanych systematycznie rośnie, problemem jest więc raczej brak odpowiednio dobrych kandydatów.

Oczywiście są też takie miejsca w Polsce, gdzie nawet dobre cv nie zapewni wymarzonej pracy, bo jej tam po prostu nie ma. Wtedy warto rozważyć przeprowadzkę do innego miasta albo podjęcie pracy zdalnej. Nie można też poprzestać na skończeniu jednej szkoły, tylko stale inwestować w swój rozwój.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii, w celach reklamowych i statystycznych. Pliki cookies są zapisane w pamięci Twojej przeglądarki. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies. Dowiedz się więcej o naszej polityce plików cookies. Zamknij